Tuesday, 20 May 2014

MOJA ULUBIONA MASECZKA NAPINAJACA :) - czas na domowe SPA

Wiosna to czas odnowy; wszystko budzi sie do zycia i my rowniez chcemy sie przebudzic.
Wiele z nas kobiet stawia sobie pewne zadania; jedne chca zrzucic pare kilogramow z mysla, ze kostium kampielowy jaki wymarzyly sobie na lato bedzie pasowal jak ulal; inne borykaja sie z problemem cery, wlosow ktore po zimie trzeba pobudzic znow do zycia.
Jednak pomimo staran czesto stajemy przed lustrem niezadowolone. Szara, zmeczona cera since pod oczami, niedoskonalosci co z tym zrobic?
I wtedy to wiele z nas wydaje majatek na produkty majace poprawic to co jest nijakie ( czy drogi kosmetyk jest dobry?) czy nie lepiej nie przeplacac i wykonac cos samemu z tego co jest dobre, tanie i sprawdzone.

Chce Wam dzis przedsawic moja ulubiona maseczke napinajaca, ktora kosztuje tyle prawie co nic bo wykonana jest z produktow jakie mamy pod reka i zapaweniam Was, ze naprawde dziala.


Do jej wykonania bedziecie potrzebowac:

- jajko a wlasciwie jego bialko
- miod 
- maka


WYKONANIE:

Ubij jedno bialko na sztywna piane, dodaj do niej 3 lyzki miodu i troche maki pszennej, az powstanie gesta papka. Rozpowadz teraz ja na twarzy i nie zapomnij o szyi. 

Tak przygotowana maseczke pozostaw na 25 po czym zmyj ciepla woda.


Bardzo lubie moment w ktorym maseczka zaczyna delikatnie napinac moja skore podczas zasychania. Zmycie jej jest tylko przyjemnoscia bo efekt napiecia czuc bardzo dlugo, moja skora jest rowniez nawilzona pelna blasku. 
Maseczke taka stosuje 1-2 razy w tygodniu.
Dla tych co nie wiedza dodam, ze miod jest bardzo cenny; pomaga redukowac drobne zmarszczki, odbudowuje w skorze kolagen oraz elastyne co opoznia efekty starzenia.



Warato zainwestowac w miod ten nieprzetworzony bo zawiera najwiecej enzymow.

Lubicie maseczki domowej roboty, czy siegacie po sklepowe produkty; chetnie sie dowiem jaka jest Wasza ulubiona maseczka wykonana w domowym zaciszu;) ja juz swoja mam a Ty?

14 comments:

  1. Ciekawa maseczka, na pewno wypróbuję przepis ;)

    ReplyDelete
  2. Ja lubię maseczkę drożdżową:)

    ReplyDelete
  3. Ja juz dość dawno nie robiłam sama maseczki:)

    ReplyDelete
  4. hmm musze spróbować, dawno nie robiłam nic domowego. Uwielbiam glinki np zieloną którą łączę z hydrolatem z kwiatu pomarańczy albo z oczaru taka maseczka świetna jest dla cery tłustej, jednakże przydało by mi sie coś napinającego :)

    ReplyDelete
  5. Świetny pomysł , na weekendzie zafunduje sobie taka maseczkę ;)

    ReplyDelete
  6. going to have to give this a try

    ReplyDelete
  7. Uwielbiam maseczki domowej roboty , na tą się na pewno skuszę ;)

    ReplyDelete
  8. chętnie wykorzystam ten przepis na maseczkę ;)

    ReplyDelete
  9. Uwielbiam takie naturalne maseczki :)

    ReplyDelete
  10. Świetny pomysł :) wypróbuje przy nastepnym domowym SPA :)

    http://live-laught-love00.blogspot.com/

    ReplyDelete
  11. Niby super ale mąka ? Mnie mąka niestety zapycha ;/

    ReplyDelete
    Replies
    1. szkoda bo maseczka jest rewelacyjna;)

      Delete
  12. Bardzo proste wykonanie, muszę ją zrobić! :) Ja od czasu do czasu kupuję maseczki w sklepie, ale tak to wolę maseczki własnej roboty ;))

    Również obserwuję
    Mój blog [KLIIK]

    ReplyDelete